Słonecznikowe pola w Składowicach znów przyciągają mieszkańców regionu
W Składowicach w gminie Lubin po raz 3 z rzędu zakwitły słoneczniki, a żółte pola ponownie stały się jedną z najbardziej rozpoznawalnych letnich atrakcji w okolicy. Wśród kwiatów można nie tylko zerwać pojedyncze okazy za symboliczną opłatą, ale też trafić na plener, punkt do zdjęć i… zagubione kluczyki do Toyoty.
Letnia tradycja, która przyciąga całe okolice
Pomysł sadzenia słoneczników w Składowicach nie jest przypadkowy. Jak wyjaśnia Tadeusz Klarzyński, inspiracją były rozwiązania znane z wielu krajów europejskich, gdzie pola kwiatowe stają się miejscem spacerów, zdjęć i odpoczynku. Właśnie taki charakter mają dziś również słoneczniki w gminie Lubin.
„To już trzeci rok z rzędu, kiedy sadzimy pola pełne słoneczników. Każdy może przyjechać i zerwać kwiat za symboliczną złotówkę. Wiele osób wybiera jednak nasze pola jako plener do sesji zdjęciowych. Największy ruch jest wcześnie rano oraz wieczorem, tuż przed zachodem słońca”
Tadeusz Klarzyński
Największe zainteresowanie odwiedzających przypada na godziny poranne i wieczorne. To właśnie wtedy pola przyciągają osoby szukające spokojniejszego światła do zdjęć, ale także mieszkańców, którzy chcą po prostu zobaczyć kwitnące łany z bliska.
W tym roku słoneczniki będą kwitły etapami
Organizatorzy przygotowali kilka pól, które nie zakwitną jednocześnie. Dzięki temu sezon na słonecznikowe krajobrazy ma potrwać dłużej, a kolejne kwitnące fragmenty pojawią się stopniowo w różnych terminach. Pierwsze pole już jest pełne kwiatów, następne ma rozwinąć się za około tydzień, a kolejne mniej więcej za miesiąc.
Takie rozwiązanie wydłuża czas, w którym można odwiedzać Składowice i korzystać z przygotowanej przestrzeni. Według zapowiedzi słoneczniki mają zdobić okolicę nawet do połowy sierpnia, a niewykluczone, że sezon potrwa jeszcze dłużej.
- pierwsze pole już kwitnie,
- drugie ma zakwitnąć za około tydzień,
- trzecie pojawi się mniej więcej za miesiąc,
- kwiaty mają być dostępne nawet do połowy sierpnia lub dłużej.
Na miejscu czeka wyposażenie dla odwiedzających i nowa atrakcja
Przy polach przygotowano stoisko z podstawowymi rzeczami potrzebnymi do zbierania kwiatów. Można tam znaleźć sekatory, sznurek do wiązania bukietów oraz apteczkę z plastrami. Jest też skrzyneczka, do której trafiają symboliczne opłaty za zerwane słoneczniki. Same pola pozostają dostępne przez całą dobę.
Właściciele planują także kolejną atrakcję. Na jednym z pól ma powstać punkt widokowy z huśtawką zamontowaną na drewnianych balach. To rozwiązanie ma przyciągnąć osoby szukające charakterystycznego miejsca do fotografii i jeszcze mocniej podkreślić rekreacyjny charakter tego miejsca.
Pieniądze ze słoneczników wracają do Składowic
Dochód z akcji od początku przeznaczany jest na lokalne potrzeby. W poprzednich latach za zebrane środki kupowano kwiaty i rośliny, które po uzgodnieniach z sołectwem trafiły do Składowic i ozdobiły wieś. W tym roku plan jest inny i obejmuje projekt bardziej rekreacyjny.
W pobliskim lesie ma powstać ogólnodostępny sad z drzewami i krzewami owocowymi oraz miejscem do grillowania. To kolejny przykład, że inicjatywa związana ze słonecznikami nie jest wyłącznie sezonową atrakcją, ale także narzędziem wspierania lokalnej przestrzeni wspólnej.
Znaczenie tej inicjatywy dla mieszkańców jest podwójne: z jednej strony daje powód do odwiedzin i aktywnego spędzania czasu, z drugiej pozwala zamieniać drobne wpłaty w konkretne, widoczne zmiany w najbliższym otoczeniu. Dzięki temu Składowice zyskują zarówno rozpoznawalność, jak i kolejne miejsce służące społeczności.
Znalazły się też kluczyki do Toyoty
Podczas wizyty na słonecznikowych polach znaleziono kluczyki do samochodu marki Toyota. Osoba, która je zgubiła, może odebrać je w redakcji naszego portalu w Inkubatorze Przedsiębiorczości przy ul. 1 Maja 3A w Lubinie, w godzinach od 9.00 do 15.00.
To praktyczna wiadomość dla jednego z odwiedzających, ale też drobny dowód na to, jak duże zainteresowanie wzbudza dziś to miejsce. Słoneczniki w Składowicach ponownie stały się letnim punktem na mapie regionu - i wszystko wskazuje na to, że nie jest to ich ostatnie słowo.
Informacje przekazała redakcja portalu na podstawie materiału z folwarku w Składowicach.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!