707 goli, awans Unii Szklary Górne i spadek Huzara. Sezon pełen skrajnych emocji
Łącznie 707 goli i kilka bardzo różnych historii: od wielkiego awansu Unii Szklary Górne po bolesny spadek Huzara Raszówka. Miniony sezon przyniósł w lokalnych drużynach zarówno sportowe sukcesy, jak i rozczarowania, a w wielu klubach o końcowych wynikach decydowały zmiany kadrowe, rotacje w składach i skuteczność pojedynczych strzelców.
W zestawieniu znalazło się dziewięć zespołów, które rywalizowały w IV lidze, klasie A i klasie B. Jedni długo walczyli o utrzymanie, inni rozbili ligę ofensywną dominacją, a jeszcze inni potwierdzili, że mają potencjał na wyższe cele w kolejnym sezonie.
Największy sukces sezonu: Unia Szklary Górne z awansem do klasy okręgowej
Najmocniejszy akcent całego podsumowania należy do Unii Szklary Górne. Zespół zakończył rozgrywki na 1. miejscu w klasie A, zdobywając mistrzostwo i awans do klasy okręgowej. W 30 meczach drużyna zanotowała 25 zwycięstw, 3 remisy i tylko 2 porażki, a bilans bramkowy 157:43 pokazuje skalę przewagi nad rywalami.
Sezon zaczynał Daniel Balicki, który zbudował solidną bazę pod końcowy sukces. Wiosną stery przejął Aleksander Ptak i to pod jego kierunkiem drużyna przypieczętowała historyczny awans. Siłą Unii była ofensywa: Michał Piechuta zdobył 44 gole, Dominik Medyński dołożył 27, Tomasz Madej 24, a Jakub Lasota 15.
Utrzymanie, niedosyt i walka do końca w pozostałych zespołach klasy A
W klasie A ważne cele zrealizowały również inne drużyny, choć każda w innym stylu. KS Kłopotów-Osiek zakończył sezon na 5. miejscu, poprawiając wynik sprzed roku o trzy pozycje. W 30 spotkaniach odniósł 17 zwycięstw i zdobył 90 bramek. Najlepiej zapamiętanym momentem było zwycięstwo 2:1 nad późniejszym mistrzem, Unią Szklary Górne. Liderem ofensywy był Bartek Cichy z 21 golami, a wspierali go Maciej Zasadni z 13 i Oskar Ondycz z 9.
Platan Siedlce po kilku latach przerwy wrócił do klasy A i zrobił to skutecznie, bo zajął 9. miejsce i utrzymał się bez większych problemów. Zespół rozegrał 30 meczów, zdobył 45 punktów, strzelił 88 goli i stracił 107. Najwięcej bramek zanotował Michał Matkowski - 17, dalej byli Jakub Michalak z 11 i Paweł Chmurowski z 10.
Unia Miłoradzice zakończyła sezon na 10. miejscu, zdobywając 39 punktów i notując bilans bramek 93:106. Mimo planów walki o górną część tabeli, zespół nie ustabilizował formy po dużych zmianach kadrowych. Na plus wyróżnił się Jakub Ganczar, który zdobył aż 33 bramki. Tomasz Skotnicki zakończył sezon z 18 golami, Albert Muzeja z 11, a Piotr Gałek z 6.
Problemy i ratunek: Fortuna Obora oraz Huzar Raszówka
Trudny sezon zaliczyła Fortuna Obora, która zajęła 14. miejsce w klasie A i zdobyła zaledwie 15 punktów. Drużyna miała wyraźne kłopoty z regularnością, a rotacje w składzie odbiły się na grze defensywnej i ofensywnej. W trakcie rozgrywek doszło też do zmiany trenera. Najskuteczniejszy był Wojciech Rostek, autor 21 bramek. Mimo słabego bilansu zespół utrzymał się na poziomie klasy A.
Jeszcze trudniej było w Raszówce. Huzar zakończył sezon na 16. miejscu, z dorobkiem 11 punktów i bilansem 44:200. Jesienią drużyna nie zdobyła ani jednego punktu, a późniejsza pogoń za utrzymaniem nie przyniosła efektu. Huzar spadł do klasy B. Najlepszym strzelcem był Łukasz Rudnicki z 9 trafieniami.
Księginice i młodzieżowe zaplecze, które ma budować przyszłość
W IV lidze Iskra Księginice zajęła 12. miejsce, kończąc sezon z bilansem 62:80. Drużyna musiała radzić sobie poza Księginicami, co było jednym z większych utrudnień. Po zmianach personalnych i zmianie na ławce trenerskiej w końcówce rundy jesiennej zespół pod wodzą Roberta Gajewskiego utrzymał się dopiero w końcówce rozgrywek. Najwięcej goli strzelił Daniel Ziółkowski - 21, a dalej byli Wojciech Konefał z 7, Kacper Adamczyk z 7 i Adam Mazurowski z 5.
Pozytywnie należy ocenić także występ Iskry II Księginice, która zakończyła sezon na 3. miejscu w klasie B, z bilansem 78:30. W drużynie przewinęło się wielu młodych zawodników, a średnia wieku wynosiła około 20 lat. Klub traktuje ten zespół jako zaplecze pierwszej drużyny, a celem na kolejny sezon ma być walka o pierwsze miejsce i powrót do klasy A.
To podsumowanie pokazuje, jak mocno lokalny futbol wpływa na sportowe emocje w gminach i sołectwach. Wyniki tych drużyn śledzą nie tylko kibice, ale też mieszkańcy, dla których mecze są ważnym elementem wspólnej tożsamości, a często także okazją do integracji i rozmów o przyszłości klubów. Awans, utrzymanie czy spadek to w takich miejscach nie tylko statystyka, lecz także sprawa całej społeczności.
Sezon przyniósł więc pełen przekrój wyników: od historycznego sukcesu Unii Szklary Górne, przez pewne utrzymania, po bolesny spadek Huzara Raszówka. W kolejnym roku część drużyn będzie walczyć o awans, inne o stabilizację, a niektóre o szybki powrót na wyższy poziom rozgrywek. Na dziś jedno jest pewne: lokalna piłka znów dostarczyła bardzo wielu emocji.
Źródło: informacje przekazane przez lokalne kluby i zestawienie sezonowe drużyn.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!