Wstrząs w ZG Rudna. Dwóch pracowników trafiło do szpitala
Po południu w Zakładach Górniczych Rudna doszło do wstrząsu, po którym załogę natychmiast wycofano na powierzchnię. W zdarzeniu poszkodowane zostały dwie osoby, a jedna z akcji ratunkowej trwała jeszcze do godz. 16.
Wstrząs w rejonie GG-1
Do niepokojącego zdarzenia doszło po godzinie 13 w rejonie GG-1 na oddziale G-2. Jak przekazał dyrektor Departamentu Komunikacji KGHM Polska Miedź, Mirosław Kuk, wstrząs miał energię E= 5,2x 10^7 J. To właśnie po tym incydencie zapadła decyzja o wyprowadzeniu wszystkich pracowników z zagrożonego obszaru.
Według przekazanych informacji cała załoga jest już bezpieczna na powierzchni. Dwie osoby zostały określone jako lekko poszkodowane i trafiły pod opiekę lekarzy, a następnie do szpitala w Lubinie na diagnostykę.
Po godzinie 13 w rejonie GG-1 na oddziale G-2 miał miejsce wstrząs o energii E= 5,2x 10^7 J
Mirosław Kuk, dyrektor Departamentu Komunikacji KGHM Polska Miedź
Akcja ratownicza trwała kilka godzin
Ratownicy pracowali na miejscu do godz. 16. W trakcie działań musieli dotrzeć do jednego z pracowników, z którym przez cały czas utrzymywano kontakt. To pozwoliło prowadzić akcję w sposób kontrolowany i na bieżąco monitorować sytuację.
Najważniejsze było szybkie sprawdzenie, czy nikt nie potrzebuje natychmiastowej pomocy oraz upewnienie się, że wszyscy górnicy opuścili zagrożony rejon. Dopiero po zakończeniu działań można było potwierdzić, że załoga została w pełni wycofana.
Dwóch górników w szpitalu w Lubinie
Obaj poszkodowani zostali przewiezieni do szpitala w Lubinie, gdzie przechodzą diagnostykę. Na ten moment wiadomo jedynie, że ich obrażenia są lekkie, a dalsze informacje o stanie zdrowia mogą pojawić się po badaniach.
W takich sytuacjach kluczowe znaczenie ma nie tylko szybka ewakuacja, ale też ocena skutków wstrząsu dla pracowników i całej infrastruktury wydobywczej. To standardowe działanie, które ma ograniczyć ryzyko kolejnych zagrożeń pod ziemią.
Dlaczego to ważne dla regionu
Zakłady Górnicze Rudna to jeden z najważniejszych zakładów pracy w regionie, dlatego każde zdarzenie tego typu budzi duże zainteresowanie mieszkańców. Bezpieczeństwo górników, ciągłość wydobycia i sprawna reakcja służb mają bezpośredni wpływ na lokalną społeczność oraz sytuację w całym otoczeniu przemysłowym.
Takie incydenty przypominają też, jak wymagająca i ryzykowna jest praca pod ziemią. Dla wielu rodzin w Lubinie i okolicy to nie jest odległy problem, lecz sprawa dotycząca bliskich, sąsiadów i współpracowników.
Co wiadomo na ten moment
Na tę chwilę najważniejsze jest to, że wszyscy pracownicy opuścili zagrożony obszar, a dwie poszkodowane osoby są pod opieką lekarzy. Nie podano informacji o dalszych następstwach zdarzenia, dlatego można zakładać, że będą one zależne od wyników diagnostyki i ustaleń po zakończeniu działań ratowniczych.
Źródło: KGHM Polska Miedź.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!