Piątek, 14 sierpnia 2026
Imieniny: Alfred, Euzebiusz, Maksymilian

Skażona woda w Miłoradzicach i Buczynce. Wójt: sieci są zaniedbane, procedury do poprawy

Reklamuj sie w tym artykule

Około 500 mieszkańców Miłoradzic i Buczynki od kilku dni żyje w cieniu skażonej wody. W czwartek odbyło się spotkanie wójta gminy Lubin z mieszkańcami, podczas którego próbowano odpowiedzieć na pytania o przyczyny i skutki awarii. Woda w wodociągu sieciowym Niemstów została skażona enterokokami kałowymi, a sanepid wydał zakaz jej picia, mycia się, kąpieli i prania. Dozwolone jest jedynie spłukiwanie toalet i mycie podłóg.

Co wykazały badania wody?

Próbki wody pobrano 16 lipca. Wyniki okazały się alarmujące – wykryto 3 jtk/100 ml enterokoków kałowych, podczas gdy norma wynosi 0. Oznacza to, że woda nie nadaje się do spożycia ani do podstawowych czynności higienicznych. Mieszkańcy zgłaszają problemy żołądkowe i ogólne złe samopoczucie, które mogą być skutkiem kontaktu ze skażoną wodą.

Jak poinformował wójt Norbert Grabowski, bakteria została wykryta tylko w jednym miejscu poboru – u sołtysa. Po przeprowadzonych naprawach kolejne badania nie wykazały już obecności bakterii. Potwierdzające badanie wykonuje obecnie stacja wojewódzka we Wrocławiu.

Mieszkańcy czują się pozostawieni bez informacji

Największym problemem, jaki podnosili mieszkańcy podczas spotkania, był brak rzetelnej i szybkiej informacji o skażeniu. Komunikaty nie dotarły do wszystkich, a wiele osób dowiedziało się o problemie dopiero po fakcie. Jedna z mieszkanek, Nadzieja Kuduk, przyznała, że zdążyła zrobić przetwory na skażonej wodzie, zanim poznała skalę zagrożenia. Chce teraz wiedzieć, kto ponosi odpowiedzialność za tę sytuację.

Wójt Grabowski przyznał, że procedura informowania mieszkańców wymaga poprawy. Zaapelował również, aby wszyscy mieszkańcy dopisywali się do SMS-owego systemu powiadamiania, który ma być podstawowym kanałem przekazywania takich informacji w przyszłości. Na czas kryzysu wodę pitną dostarczają beczkowóz oraz butelkowana woda wydawana u sołtysa.

Wójt: sieci są przeciążone i zaniedbane

Norbert Grabowski nie ukrywał, że przyczyny skażenia nie są jeszcze znane, ale wskazał na szerszy problem – stan infrastruktury wodociągowej. Jak tłumaczył, sieć była projektowana z myślą o 100-150 mieszkańcach, a obecnie korzysta z niej znacznie więcej osób, nawet kilka tysięcy. To powoduje przeciążenie i zwiększa ryzyko awarii.

Wójt podkreślił, że sieci były zaniedbywane przez lata i nie jest cudotwórcą, by w ciągu 9 miesięcy swojej kadencji naprawić wszystkie zaległości. Zapowiedział jednak, że temat będzie traktowany priorytetowo, a wnioski z tej sytuacji zostaną wyciągnięte.

Dlaczego to ważne dla mieszkańców?

Ta sytuacja dotyka bezpośrednio codziennego życia setek osób – od picia wody, przez gotowanie, po higienę osobistą. Brak wody pitnej to nie tylko utrudnienie, ale realne zagrożenie dla zdrowia. Dla lokalnej społeczności to także sygnał, że infrastruktura, która miała służyć przez lata, wymaga pilnych inwestycji i lepszego zarządzania. Mieszkańcy chcą czuć się bezpiecznie we własnych domach, a to wymaga zarówno naprawy sieci, jak i sprawnej komunikacji ze strony władz.

Co dalej?

Najważniejsze jest teraz potwierdzenie, że woda nadaje się do spożycia – na to czekają mieszkańcy i władze gminy. Wyniki badań z Wrocławia powinny dać odpowiedź, czy sytuacja wróciła do normy. Wójt zapowiedział pracę nad poprawą systemu informowania oraz dalsze działania mające na celu modernizację wodociągu. Mieszkańcy z kolei zapowiadają, że będą domagać się wyjaśnień i konkretnych działań, aby taka sytuacja nie powtórzyła się w przyszłości.

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
MW

Marek Wyrzykowski

Od lat opisuje sprawy Lubina: samorząd, inwestycje i codzienne życie mieszkańców, stawiając na rzetelność.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!