Poniedziałek, 3 sierpnia 2026
Imieniny: Lidia, August, Nikodem

Łemkowska Watra w Michałowie: ogień pamięci i radości, który nie gaśnie

Reklamuj sie w tym artykule

Ogień przywieziony z Łemkowszczyzny po raz kolejny rozświetlił Michałów, a wraz z nim serca tysięcy Łemków i miłośników tej kultury. Tegoroczna, 46. Łemkowska Watra na Obczyźnie miała wyjątkowy charakter – tuż przed jej rozpoczęciem język łemkowski został oficjalnie wpisany na Krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego. To historyczne wyróżnienie nadało trzydniowemu świętu jeszcze głębszy wymiar, łącząc radość ze spotkania z dumą z przetrwania języka i tradycji.

Święto, które łączy pokolenia i regiony

Watra w Michałowie od dziesięcioleci jest magnesem przyciągającym Łemków z całej Polski i zagranicy. W tym roku licznie przybyli także mieszkańcy gminy Lubin, gdzie od lat żyje prężna społeczność łemkowska. Gmina Lubin, jako wieloletni sponsor wydarzenia, po raz kolejny wsparła organizację tego wyjątkowego spotkania, podkreślając jego znaczenie dla lokalnej tożsamości.

W oficjalnym otwarciu uczestniczył wójt gminy Lubin, Norbert Grabowski, który nie krył radości z obecności tak wielu osób pielęgnujących swoje korzenie. – Watra pokazuje, że można pielęgnować własne korzenie, a jednocześnie budować otwartą i różnorodną wspólnotę. Kultura łemkowska jest ważną częścią historii naszego regionu i gminy Lubin. Cieszę się, że kolejne pokolenia chcą ją poznawać, rozwijać i przekazywać dalej. Gratuluję organizatorom, artystom i wszystkim osobom, dzięki którym ten ogień nie gaśnie – mówił wójt.

Chwila ciszy dla pamięci wysiedlonych

Jednym z najbardziej poruszających momentów Watry była ceremonia złożenia kwiatów pod pomnikiem upamiętniającym Akcję „Wisła”. Wójt Grabowski, wraz z Eweliną Ligęzą, prezes PGKGL, przedstawicielami społeczności łemkowskiej, samorządowcami i zaproszonymi gośćmi, oddał hołd tym, których przymusowe wysiedlenia pozbawiły domów i rozproszyły po całym kraju. To była chwila ciszy, która przypomniała o bolesnej historii, ale także o sile przetrwania.

Wydarzenie to pokazało, że Watra to nie tylko zabawa, ale przede wszystkim przestrzeń refleksji i pamięci. Łączy ona radość ze spotkania z powagą historii, co doceniają zarówno starsi, jak i młodsi uczestnicy. Dla wielu młodych ludzi to ważna lekcja o korzeniach i o tym, skąd pochodzą ich rodziny.

Język łemkowski wpisany na listę dziedzictwa

Tegoroczna Watra zbiegła się z doniosłym ogłoszeniem Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Język łemkowski, jako nośnik dziedzictwa kulturowego Łemków, został wpisany na Krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego. To prestiżowe wyróżnienie dokumentuje żywe tradycje, zwyczaje i umiejętności przekazywane z pokolenia na pokolenie, a język łemkowski jest ich najważniejszym nośnikiem.

Język ten przez wieki przechowywał pamięć wspólnoty – był obecny w rodzinnych rozmowach, pieśniach, modlitwach i opowieściach. Mimo przerwania naturalnego przekazu po II wojnie światowej, przetrwał i dziś można go usłyszeć w domach, szkołach, mediach, muzyce i podczas takich wydarzeń jak Watra. To żywy język, który ma się dobrze i rozwija się na nowo.

Za to historyczne osiągnięcie szczególne podziękowania skierowano do Jerzego Starzyńskiego. Doceniono jego wieloletnią pracę, konsekwencję i zaangażowanie w działania, które doprowadziły do tego ważnego wpisu. To także twórca i wieloletni kierownik Łemkowskiego Zespołu Pieśni i Tańca „Kyczera”, który od lat chroni kulturę Łemków nie w muzealnych gablotach, lecz na scenie, podczas prób i w pracy z kolejnymi pokoleniami artystów.

Muzyka, warsztaty i wspólne rekordy

Przez cały weekend Watriane Pole tętniło życiem. Na scenie występowały zespoły folklorystyczne, odbywały się koncerty, spotkania i warsztaty. Można było podziwiać wystawy, kupić łemkowskie wydawnictwa i rękodzieło. Uczestnicy mieli okazję uczyć się cyrylicy, poznawać rodzinne historie oraz rozmawiać o doświadczeniu przesiedleń i życiu Łemków z dala od rodzinnych ziem.

Nie zabrakło też nowoczesnych akcentów pokazujących, że tradycja może mieć wiele barw. Uczestnicy uczyli się kroków tańca „potriasanyj”, a później wspólnie ruszyli do ustanowienia rekordu. Dla najmłodszych przygotowano grę terenową, której bohaterem był Karłyk Łemko – niewielka postać o wielkim znaczeniu dla tegorocznej Watry. Było wspólne śniadanie, strefa odpoczynku, a nawet swaszki pomagające samotnym sercom odnaleźć drugą połowę.

Dlaczego to ważne dla naszej społeczności?

Obecność tak licznej społeczności łemkowskiej w gminie Lubin to nie tylko karta historii, ale żywy element lokalnej tożsamości. Watra w Michałowie to dowód, że kultura łemkowska jest integralną częścią naszego regionu, a jej pielęgnowanie wzbogaca nas wszystkich. To także ważny sygnał, że otwartość na różnorodność i szacunek dla tradycji budują silną i zjednoczoną wspólnotę lokalną.

Wydarzenie to ma ogromne znaczenie edukacyjne – pozwala młodszym pokoleniom zrozumieć historię swoich sąsiadów i kolegów z klasy, a także docenić bogactwo kulturowe, które nas otacza. Dla samorządu to zobowiązanie do dalszego wspierania inicjatyw, które podtrzymują tę wyjątkową tradycję.

Ogień zgasł, ale pamięć i wspólnota trwają

Watra po raz kolejny udowodniła, że tradycja nie musi być jedynie wspomnieniem. Żyje wtedy, gdy ludzie spotykają się, mówią swoim językiem, śpiewają, tańczą i opowiadają dzieciom, skąd pochodzą. Ogień w Michałowie zgasł, ale to, co symbolizuje, pozostaje – pamięć, tożsamość i wspólnota. Organizatorzy już zapowiadają kolejną edycję, a społeczność łemkowska z gminy Lubin z pewnością znów weźmie w niej liczny udział.

Informacje przekazał Urząd Gminy Lubin.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
AJ

Anna Jurewicz

Pisze o kulturze i ludziach Lubina, tropiąc ciekawe inicjatywy, wywiady i historie z pierwszej ręki.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!