Piątek, 26 czerwca 2026
Imieniny: Jan, Paweł, Jeremiasz

Startuje proces o publikacje o Robercie Raczyńskim. Lubin i prezydent żądają przeprosin i wpłat

30 czerwca przed Sądem Okręgowym w Legnicy ma ruszyć proces, który może stać się jednym z głośniejszych sporów o odpowiedzialność mediów za opublikowane materiały. Na sali sądowej spotkają się prezydent Lubina Robert Raczyński oraz gmina miejska Lubin z pozwanymi: TVN i portalem Onet. Sprawa dotyczy publikacji i reportażu z lutego 2024 r., w których przedstawiono informacje uderzające w prezydenta miasta i jego otoczenie.

Jak podnosi Lubin, przekazy medialne miały w całości opierać się na materiałach, które - zgodnie z ustaleniami śledczych - nie były autentyczne. Prokuratura miała już oficjalnie stwierdzić, że zapisy rzekomych rozmów zostały sfałszowane, a przedstawiane na ich podstawie oskarżenia nie odpowiadały prawdzie.

Publikacje tuż przed wyborami i „1000 stron” rzekomych rozmów

W lutym 2024 r., na finiszu kampanii przed wyborami samorządowymi, na Onet i w programie „Superwizjer” stacji TVN pojawiły się materiały sugerujące m.in., że prezydent Lubina i jego współpracownik byli nielegalnie inwigilowani przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. W tych samych publikacjach padły też zarzuty dotyczące rzekomych nieuczciwych interesów i niemoralnych zachowań.

Przekaz oparto na obszernym pakiecie materiałów: mowa była o 1000 stronach zapisów prywatnych rozmów, które - jak później ustaliła Prokuratura Okręgowa w Legnicy - nie stanowiły zapisu prawdziwych rozmów wskazanych w nich osób.

Mnie i mojej rodzinie zgotowano koszmar, jakiego nikt nie powinien doświadczyć. Wszystkie osoby, które rozpowszechniały te obrzydliwe oszczerstwa, poniosą odpowiedzialność

Robert Raczyński, prezydent Lubina

Od pierwszego dnia mówiłem, że to fałszerstwa. Potwierdziła to prokuratura: materiały zostały spreparowane, a wszystkie oskarżenia wobec mnie to starannie zaplanowana dezinformacja. Przystępujemy do tego procesu z pełnym zaufaniem do wymiaru sprawiedliwości. Robimy to nie tylko po to, by osoby rozpowszechniające te obrzydliwe oszczerstwa poniosły odpowiedzialność, ale też po to, by w przyszłości inni nie ważyli się tworzyć fałszywych, ordynarnych obrazów ludzi

Robert Raczyński, prezydent Lubina

Dwa pozwy: prywatny i w imieniu gminy miejskiej Lubin

Spór sądowy ma dwa równoległe wątki. W listopadzie 2024 r. Robert Raczyński złożył dwa pozwy:

  • indywidualny - o ochronę prywatnych dóbr osobistych, czci oraz wizerunku jako wieloletniego funkcjonariusza publicznego,
  • instytucjonalny - w imieniu gminy miejskiej Lubin, dotyczący ochrony reputacji miasta oraz jego mieszkańców, których dobre imię - jak wskazuje samorząd - zostało pośrednio naruszone.
  • w obu przypadkach punktem wyjścia są publikacje z lutego 2024 r. oraz ich oparcie na nieautentycznych materiałach.

Z perspektywy urzędu stawką jest nie tylko ocena zachowania redakcji i autorów materiałów, ale również to, jak daleko mogą sięgać konsekwencje publikacji dla wizerunku samorządu i mieszkańców.

Ustalenia śledczych i zarzuty dla pięciu osób

Równolegle do procesu cywilnego toczyły się działania organów ścigania. Prokuratura Okręgowa w Legnicy ustaliła, że zapisy rozmów, na które powoływano się w publikacjach, były sfałszowane. W maju 2026 r. prokuratura postawiła zarzuty pięciu osobom związanym z wytworzeniem i rozpowszechnieniem fałszywych materiałów.

Wśród podejrzanych wymieniono przedsiębiorcę Macieja B., któremu przypisuje się podejrzenie zlecenia całej akcji, oraz Marcina P., byłego funkcjonariusza ABW. Zarzuty obejmują m.in. tworzenie fałszywych dowodów oraz kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą.

Przedstawiciele miasta podkreślają, że po ustaleniach śledczych medialne materiały miały okazać się nieprawdą, a publikacje - w ich ocenie - naruszały zasady etyki zawodowej.

Pierwsza rozprawa: 30 czerwca, godz. 12.45

We wtorek, 30 czerwca, w Sądzie Okręgowym w Legnicy ma odbyć się pierwsza rozprawa w tej sprawie - ponad półtora roku po złożeniu pozwów. Sąd wyznaczył początek posiedzenia na godzinę 12.45, a Robert Raczyński ma złożyć zeznania już na tym terminie.

W obu pozwach znalazły się żądania, by dziennikarze i wydawcy przyznali się do publikacji nieprawdziwych informacji oraz przekazali po pół miliona złotych na cele społeczne. Oczekiwany przez samorząd finał procesu ma dotyczyć zarówno osobistej ochrony dobrego imienia prezydenta, jak i reputacji Lubina jako wspólnoty samorządowej.

Źródło: zobacz oryginał
Udostępnij:
MW

Marek Wyrzykowski

Od lat opisuje sprawy Lubina: samorząd, inwestycje i codzienne życie mieszkańców, stawiając na rzetelność.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!