Środa, 1 lipca 2026
Imieniny: Halina, Marian, Otton

Rusza czwarta edycja Festiwalu Kina Organowego w Lubinie

W Lubinie znów zabrzmi kino nieme - i to dosłownie, bo od 2 do 4 lipca w kościele pw. Matki Bożej Częstochowskiej publiczność obejrzy filmy z muzyką wykonywaną na żywo na organach.

Trzy wieczory z filmową klasyką

Festiwal Kina Organowego potrwa trzy dni, a każdy z seansów rozpocznie się o godz. 19.30. Na ekranie pojawią się trzy tytuły z różnych dekad kina niemego: 2 lipca „Metropolis” z 1927 r., 3 lipca „Jeszcze wyżej” z 1923 r. oraz 4 lipca „Podróż na Marsa” z 1918 r..

Wydarzenie odbywa się w lubińskim dużym kościele, gdzie do projekcji wykorzystane zostaną zrekonstruowane organy Martina Beniamina Liebehera. To właśnie one mają nadać pokazom charakter, którego nie zapewni żaden standardowy seans kinowy.

Kino nieme i organy w jednym miejscu

Festiwal Kina Organowego organizuje Narodowa Orkiestra Dętą. Celem przedsięwzięcia jest przypominanie mniej oczywistych, a zarazem ważnych dzieł światowej kinematografii i przywracanie dawnej tradycji oglądania filmów bez dźwięku z sali, lecz z żywą oprawą muzyczną.

Organizatorzy stawiają na połączenie historii filmu i muzyki organowej. Dzięki temu widzowie mogą nie tylko obejrzeć klasyczne obrazy, ale też zobaczyć, jak zmienia się ich odbiór, gdy towarzyszy im wykonywana na bieżąco ścieżka dźwiękowa.

Spotkanie z Krzesimirem Dębskim poza salą koncertową

Tegoroczna edycja nie ogranicza się wyłącznie do projekcji. 3 lipca o godz. 17 w Centrum Kultury Muza odbędzie się autorskie spotkanie z Krzesimirem Dębskim. Uczestnicy mają podczas niego usłyszeć, w jaki sposób dźwięk wpływa na napięcie, obraz i odbiór scen filmowych.

Jak podkreśla Urszula Kozon, dyrektor Narodowej Orkiestry Dętej w Lubinie, ideą festiwalu od początku było łączenie różnych środowisk odbiorców. Miłośnicy kina mają dzięki temu bliżej poznać muzykę organową, a osoby zainteresowane muzyką - historię filmu. Sama obecność Krzesimira Dębskiego ma tę ideę dodatkowo wzmocnić, bo to twórca szeroko kojarzony z muzyką filmową.

Od początku zależało nam, aby Festiwal Kina Organowego był czymś więcej niż tylko prezentacją filmów niemych z muzyką organową. Chcemy łączyć światy i zapraszać do nich nowych odbiorców. Miłośników kina zachęcać do odkrywania muzyki organowej, a melomanów zainteresować historią filmu. Obecność Krzesimira Dębskiego doskonale wpisuje się w tę ideę. To artysta, którego twórczość filmową zna chyba każdy Polak. Napisał muzykę do wielu znakomitych produkcji, a podczas festiwalu będzie można spotkać go osobiście i usłyszeć na żywo

Urszula Kozon, dyrektor Narodowej Orkiestry Dętej w Lubinie

Dlaczego to wydarzenie jest ważne dla mieszkańców

Festiwal ma znaczenie dla lokalnej społeczności, bo łączy ofertę kulturalną z wydarzeniem otwartym i dostępnym dla szerokiej publiczności. Tego typu inicjatywy wzbogacają kalendarz miejskich wydarzeń, a jednocześnie pozwalają mieszkańcom obcować z formą sztuki, która nie pojawia się na co dzień.

To także okazja, by w jednym miejscu spotkać kino, muzykę i rozmowę o ich wzajemnych relacjach. Dla części uczestników będzie to zapewne pierwsze zetknięcie z takim sposobem prezentacji filmu, dla innych - możliwość powrotu do dobrze znanych klasyków w nowej oprawie.

Wstęp wolny, ale z wejściówką

Udział w wydarzeniu jest bezpłatny, jednak obowiązuje wcześniejsze odebranie darmowej wejściówki. Wejściówki są dostępne online.

  • 2 lipca - „Metropolis” z 1927 r., godz. 19.30
  • 3 lipca - „Jeszcze wyżej” z 1923 r., godz. 19.30
  • 4 lipca - „Podróż na Marsa” z 1918 r., godz. 19.30
  • 3 lipca - spotkanie z Krzesimirem Dębskim, godz. 17

Organizatorzy zapowiadają więc trzy filmowe wieczory i dodatkowe wydarzenie towarzyszące. Festiwal Kina Organowego ponownie połączy klasykę kina niemego z muzyką graną na żywo, a dostęp do wszystkich punktów programu pozostanie bezpłatny po wcześniejszym pobraniu wejściówki.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację — napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
AJ

Anna Jurewicz

Pisze o kulturze i ludziach Lubina, tropiąc ciekawe inicjatywy, wywiady i historie z pierwszej ręki.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!