Środa, 1 lipca 2026
Imieniny: Halina, Marian, Otton

Atak psów w Lubinie ujawnił skrajne zaniedbanie. Właściciel usłyszał zarzut

Atak dwóch błąkających się psów na przechodnia w Lubinie zakończył się nie tylko interwencją policji, ale też odkryciem warunków, w jakich przetrzymywane były zwierzęta.

Interwencja po ataku na ulicy

Do zdarzenia doszło w ubiegłym tygodniu na jednej z ulic Lubina. Funkcjonariusze zostali wezwani po zgłoszeniu, że dwa psy biegające luzem ugryzły przechodnia. Poszkodowany wskazał mundurowym posesję, na którą zwierzęta wróciły po ataku.

To właśnie ten trop doprowadził policjantów do miejsca, w którym ujawniono dużo szerszy problem. Zamiast jedynie wyjaśniać incydent z udziałem zwierząt, mundurowi natrafili na dowody poważnego zaniedbania.

Warunki, w jakich trzymano zwierzęta

Na wskazanej posesji policjanci zastali zaniedbane i zanieczyszczone pomieszczenia. Wewnątrz zalegały odchody, resztki jedzenia, szkło i piasek, a psy nie miały zapewnionych podstawowych warunków do życia.

Zwierzęta nie miały stałego dostępu ani do wody, ani do pożywienia. Właściciel nie potrafił też odpowiedzieć, czy czworonogi mają aktualne szczepienia. Podczas przeszukania policjanci znaleźli jeszcze dwa małe szczeniaki ukryte za kanapą.

– Mundurowi natychmiast udali się pod wskazany adres, gdzie dokonali wstrząsającego odkrycia. Psy znajdowały się w zaniedbanych i zanieczyszczonych pomieszczeniach, bez zapewnionych odpowiednich warunków do życia

mł. asp. Renata Ślęk z Komendy Powiatowej Policji w Lubinie

– Zwierzęta potrzebowały natychmiastowej pomocy i zostały przekazane pod opiekę osób zajmujących się ich ochroną

mł. asp. Renata Ślęk

Zarzut dla 50-letniego właściciela

W związku z podejrzeniem znęcania się nad zwierzętami policjanci zatrzymali 50-letniego Lubinianina. Zebrany materiał dowodowy pozwolił na postawienie mu zarzutu. O jego dalszym losie zdecyduje sąd.

Mężczyźnie grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności. Zwierzęta zostały zabezpieczone i trafiły pod opiekę osób zajmujących się ich ochroną.

Dlaczego ta sprawa jest ważna dla mieszkańców

Sprawa z Lubina pokazuje, że zgłoszenie jednego ataku na przechodnia może ujawnić znacznie szerszy problem związany z bezpieczeństwem ludzi i losem zwierząt. Dla lokalnej społeczności to także przypomnienie, że psy pozostawione bez nadzoru mogą stanowić realne zagrożenie na ulicach, a zaniedbanie w domach często wychodzi na jaw dopiero po interwencji służb.

Co dalej

Teraz sprawa trafi do sądu, który rozstrzygnie o odpowiedzialności właściciela. Policja przypomina jednocześnie, że każdy opiekun ma obowiązek zapewnić zwierzętom odpowiednie warunki bytowe, dostęp do wody i pożywienia oraz właściwą opiekę. Funkcjonariusze apelują też, by nie ignorować sygnałów mogących świadczyć o znęcaniu się nad zwierzętami i zgłaszać je odpowiednim służbom.

  • atak nastąpił w ubiegłym tygodniu na jednej z ulic Lubina
  • poszkodowany wskazał policjantom posesję, na którą pobiegły psy
  • w domu znaleziono także dwa małe szczeniaki
  • 50-letni właściciel usłyszał zarzut znęcania się nad zwierzętami
  • grozi mu do trzech lat więzienia
Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację — napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
MW

Marek Wyrzykowski

Od lat opisuje sprawy Lubina: samorząd, inwestycje i codzienne życie mieszkańców, stawiając na rzetelność.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!