Piątek, 3 lipca 2026
Imieniny: Tomasz, Jacek, Anatol

„Metropolis” otworzyło Festiwal Kina Organowego w Lubinie z muzyką na żywo

Festiwal Kina Organowego w Lubinie wystartował od pokazania jednego z najważniejszych filmów w dziejach kina. Inauguracja połączyła niemal stuletnie „Metropolis” z improwizacją na zabytkowych organach, a publiczność mogła zobaczyć, jak żywa muzyka potrafi całkowicie odmienić odbiór klasycznego obrazu.

„Metropolis” jako filmowy punkt wyjścia

Na otwarcie czwartej edycji wydarzenia zorganizowanego przez Narodową Orkiestrę Dętą wybrano dzieło Fritza Langa z 1927 roku. To właśnie „Metropolis” uznawane jest za film legendarny: pełen monumentalnych obrazów futurystycznego miasta, nowatorskich efektów i historii, która do dziś inspiruje twórców.

Seans zyskał nowy wymiar dzięki muzyce wykonywanej na żywo. Widzowie mogli przekonać się, że obraz niemego kina nie traci siły oddziaływania, gdy towarzyszy mu improwizacja organowa, a wręcz przeciwnie - nabiera świeżości i dodatkowej emocjonalnej głębi.

Paul Goussot i improwizacja do niemego kina

Za oprawę muzyczną odpowiadał francuski organista Paul Goussot, uznawany za jednego z najwybitniejszych współczesnych improwizatorów grających do filmów niemych. Artysta podkreślał, że „Metropolis” daje wyjątkowo szerokie możliwości interpretacyjne, bo samo w sobie ma konstrukcję przypominającą muzyczną formę symfoniczną.

To film zbudowany jak symfonia – pełen kontrastów, różnych nastrojów i symboliki. Są tu romantyzm, ekspresjonizm, konflikt bogatych i biednych, motywy religijne. Wszystko to daje ogromną przestrzeń do improwizacji.

Paul Goussot

Francuz zwracał także uwagę na instrument, na którym grał podczas lubińskiego otwarcia. Były to organy Martina Benjamina Liebeherra, mające blisko 150-letnią historię. Jak zaznaczał, ich mechaniczna konstrukcja sprzyja wyjątkowo bliskiemu kontaktowi z wykonawcą, a ograniczona liczba rejestrów wymaga od muzyka wydobycia maksimum barw.

To instrument mechaniczny, który daje niezwykle bliski kontakt z muzykiem. Nie ma wielu rejestrów, ale właśnie dlatego trzeba wydobyć z niego maksimum barw. To było wyjątkowe doświadczenie.

Paul Goussot

Program festiwalu i kolejne wydarzenia

Wieczór inauguracyjny prowadziła dziennikarka RMF Classic Ula Urzędowska. Kurator festiwalu Marek Walczak wyjaśniał, że program ułożono jak filmową podróż przez różne gatunki, tak aby obok wymagających tytułów znalazło się także miejsce na lżejszy akcent.

Punktem wyjścia było „Metropolis” – film wymagający, ale niezwykle symboliczny. Chciałem, by festiwal otwierało właśnie to dzieło, a zakończyła je również fantastyka naukowa. Pomiędzy nimi znalazło się miejsce na lżejszy akcent – kultową komedię z Haroldem Lloydem.

Marek Walczak

W programie przewidziano jeszcze dwa kolejne dni. Już dziś w piątek 3 lipca odbędzie się spotkanie z Krzesimirem Dębskim, który opowie o tworzeniu muzyki filmowej i wystąpi również jako skrzypek. Tego samego wieczoru publiczność obejrzy komedię „Jeszcze wyżej” (1923) z Haroldem Lloydem, do której na żywo zagra Michał Kocot. Finał zaplanowano na sobotę - wtedy wyświetlona zostanie „Podróż na Marsa” z 1918 roku, a improwizowaną oprawę przygotuje duński organista Martin Gregorius.

  • spotkanie z Krzesimirem Dębskim i rozmowa o muzyce filmowej,
  • projekcja „Jeszcze wyżej” (1923) z muzyką na żywo Michała Kocota,
  • finał z filmem science fiction „Podróż na Marsa” (1918) i improwizacją Martina Gregoriusa.

Dlaczego to ważne dla Lubina

Festiwal Kina Organowego wzbogaca lokalną ofertę kulturalną i daje mieszkańcom możliwość obcowania z klasyką światowego kina w wyjątkowej formie. To wydarzenie łączy film, muzykę i historyczny instrument, a jednocześnie pokazuje, że kultura wysoka może być atrakcyjna dla szerokiej publiczności.

Takie inicjatywy budują również rozpoznawalność miasta jako miejsca otwartego na ambitne projekty artystyczne. Dla lokalnej społeczności oznacza to kontakt z repertuarem, którego na co dzień nie ma w standardowym kinie czy sali koncertowej.

Na zakończenie

Inauguracja czwartej edycji Festiwalu Kina Organowego potwierdziła, że połączenie niemego filmu i improwizacji organowej wciąż potrafi robić ogromne wrażenie. Przed uczestnikami jeszcze dwa festiwalowe dni, które zamkną muzyczno-filmową podróż rozpoczętą od „Metropolis”.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację — napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
AJ

Anna Jurewicz

Pisze o kulturze i ludziach Lubina, tropiąc ciekawe inicjatywy, wywiady i historie z pierwszej ręki.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!