Poniedziałek, 6 lipca 2026
Imieniny: Dominika, Łucja, Gotard

Dwaj ratownicy z Lubina zwolnieni po ujawnieniu obecności narkotyków podczas dyżuru

Dwóch ratowników medycznych z Lubina straciło pracę po tym, jak rutynowa kontrola wykazała, że podczas dyżuru mogli być pod wpływem narkotyków. Sprawę przejęła lokalna policja, a dalsze decyzje zależą od wyników badań laboratoryjnych.

Rutynowa kontrola zakończona interwencją policji

Do zdarzenia doszło w ubiegły czwartek w Pogotowiu Ratunkowym z Lubinie, które działa jako filia Pogotowia Ratunkowego w Legnicy. Wśród pracowników przeprowadzano standardowe sprawdzenia pod kątem obecności niedozwolonych substancji, a dwa wyniki wzbudziły poważne podejrzenia.

W związku z tym wezwano policję, która potwierdziła, że wskazania testów nie były przypadkowe. Jak przekazała Julia Jach, weryfikacja przeprowadzona przez funkcjonariuszy potwierdziła obawy kierownictwa placówki.

Wśród pracowników prowadzone były rutynowe kontrole pod kątem zażywania niedozwolonych środków odurzających. Niestety, wyniki u dwóch pracowników dały podstawę do podejrzeń, że mogą znajdować się pod wpływem zakazanych substancji, stąd decyzja o wezwaniu policji. Funkcjonariusze przeprowadzili badania, które potwierdziły nasze podejrzenia

Julia Jach, rzecznik prasowy Pogotowia Ratunkowego w Legnicy

Badanie wykazało amfetaminę

Osoby objęte sprawą to ratownicy w wieku 44 i 46 lat. Narkotest wykazał obecność amfetaminy w ich organizmach, a następnie obu pobrano krew do szczegółowych analiz.

To właśnie wyniki badań laboratoryjnych mają przesądzić o tym, jakie zarzuty zostaną im ostatecznie przedstawione. Policja nie zakończyła jeszcze postępowania, a sprawa pozostaje w rękach śledczych z KPP Lubin.

Badanie narkotestem wykazało obecność amfetaminy w ich organizmach. Obu pobrano krew do badań i przekazano do dokładnej analizy. Od wyników badania zależy teraz jakie zarzuty zostaną im postawione

podkomisarz Sylwia Serafin, oficer prasowy KPP Lubin

Decyzja pracodawcy zapadła natychmiast

Kierownictwo pogotowia nie czekało na finał policyjnych czynności i od razu rozwiązało umowy o pracę z obiema osobami. To oznacza, że ratownicy nie wrócili już na swoje stanowiska po ujawnieniu wyników kontroli.

Sprawa pokazuje, że w służbach medycznych obowiązują bardzo restrykcyjne zasady odpowiedzialności, bo od zachowania personelu zależy bezpieczeństwo pacjentów i sprawność całego systemu ratunkowego.

Dlaczego ta sprawa jest ważna dla mieszkańców

Dla lokalnej społeczności to temat szczególnie istotny, ponieważ ratownicy medyczni należą do osób, którym mieszkańcy powierzają zdrowie i życie w sytuacjach nagłych. Każde naruszenie zaufania w takiej służbie ma bezpośredni wpływ na poczucie bezpieczeństwa pacjentów z Lubina i okolic.

W takich przypadkach liczy się nie tylko reakcja policji, ale także szybka i jednoznaczna decyzja pracodawcy. Mieszkańcy oczekują, że osoby pełniące dyżur w systemie ratownictwa będą zdolne do pracy bez żadnych wątpliwości co do ich stanu.

Co będzie dalej ze sprawą

Postępowanie prowadzi policja w Lubinie, a kluczowe znaczenie będą miały wyniki analizy krwi. Dopiero po ich otrzymaniu możliwe będzie ustalenie, jakie dokładnie konsekwencje karne grożą byłym ratownikom.

Na ten moment pewne jest jedno: obaj stracili pracę, a sprawa pozostaje otwarta i nadal jest wyjaśniana przez służby.

Źródło: Komenda Powiatowa Policji w Lubinie oraz Pogotowie Ratunkowe w Legnicy.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację — napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
MW

Marek Wyrzykowski

Od lat opisuje sprawy Lubina: samorząd, inwestycje i codzienne życie mieszkańców, stawiając na rzetelność.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!