Silne wstrząsy w kopalniach KGHM. Trwa wycofywanie załogi i akcja ratunkowa
Seria porannych wstrząsów w kopalniach KGHM postawiła dziś służby w stan gotowości, a najmocniejszy z nich, z godz. 8.11, uruchomił działania ratunkowe w Zakładach Górniczych Lubin.
Poranne wstrząsy odczuwalne w kilku miejscach
Pierwszy zarejestrowany wstrząs pojawił się o godz. 6.08 w Zakładach Górniczych Polkowice-Sieroszowice. Według informacji przekazanych przez KGHM był to wstrząs sprowokowany robotami strzałowymi, o energii E=4,4 × 10⁵ J, określany jako górnicza „piątka”. W rejonie zagrożonym nie przebywała wtedy załoga.
Niedługo później doszło do kolejnych ruchów górotworu. Mieszkańcy sygnalizowali, że drgania były wyraźnie odczuwalne nie tylko w okolicy kopalni, ale również dużo dalej - nawet w promieniu kilkudziesięciu kilometrów od miejsca ich powstania. KGHM analizuje także zdarzenia z godz. 8.31 i 9.18.
Najpoważniejsze zdarzenie w Lubinie
Najsilniejsze poruszenie wywołał wstrząs z godz. 8.11 w Zakładach Górniczych Lubin. Z informacji biura prasowego KGHM wynika, że doszło do niego w rejonie GG-1 i miał energię odpowiadającą górniczej „siódemce”. W związku ze zdarzeniem rozpoczęto wycofywanie załogi z zagrożonego rejonu.
O godz. 06.08 miał miejsce sprowokowany robotami strzałowymi wstrząs górotworu o energii E=4,4 × 10⁵ J, w rejonie oddziału G-53 w kopalni ZG Polkowice-Sieroszowice. Nie było załogi w rejonie zagrożonym
Mirosław Kuk, dyrektor departamentu komunikacji KGHM
W działaniach uczestniczyła jednostka JRGH. O skali całej operacji najlepiej świadczą kolejne komunikaty spływające w ciągu dnia: najpierw informowano, że 13 górników jest bezpiecznych, a 7 nadal pozostaje w rejonie zagrożenia, później liczba osób pod ziemią zmniejszyła się do 1.
Ratownicy utrzymywali kontakt z operatorem maszyny
O godz. 12:08 podano, że 19 górników zostało uwolnionych ze strefy zagrożenia. Pod ziemią pozostawała już tylko jedna osoba - operator maszyny znajdujący się w kabinie. Jak przekazano, ratownicy mieli z nim kontakt, co pozwalało prowadzić akcję w sposób kontrolowany.
Później pojawiła się nieoficjalna informacja, że wszyscy górnicy są już na powierzchni. Została ona następnie potwierdzona przez przedstawiciela biura prasowego KGHM. Oznacza to, że akcja ratunkowa weszła w końcową fazę, choć spółka wciąż zbierała szczegółowe dane o przebiegu całego zdarzenia.
Dlaczego to ważne dla mieszkańców regionu
Wstrząsy w kopalniach KGHM wpływają nie tylko na pracę zakładów górniczych, ale także na poczucie bezpieczeństwa mieszkańców całego regionu. Skoro drgania były odczuwalne nawet kilkadziesiąt kilometrów od miejsca ich powstania, wydarzenie dotyczy szerokiego grona osób żyjących i pracujących w sąsiedztwie zagłębia miedziowego.
W takich sytuacjach kluczowe są szybkie komunikaty o stanie załogi, przebiegu ewakuacji i działaniach ratowników. To właśnie te informacje pozwalają ocenić skalę zagrożenia oraz śledzić, czy sytuacja została opanowana.
Co wiadomo na ten moment
Na obecnym etapie KGHM przekazuje, że w kopalniach doszło dziś do kilku wstrząsów, a najpoważniejsze zdarzenie miało miejsce w Zakładach Górniczych Lubin. Trwa jeszcze analiza wszystkich okoliczności, w tym zdarzeń z godz. 8.31 i 9.18.
Gdy spółka opublikuje pełny oficjalny komunikat, informacje zostaną uzupełnione o kolejne szczegóły. Informacje przekazało biuro prasowe KGHM.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!