Wszyscy górnicy po sobotnich wstrząsach bezpiecznie wrócili na powierzchnię
Po serii sobotnich wstrząsów w kopalniach KGHM wszyscy pracownicy z rejonu zagrożenia zostali bezpiecznie wyprowadzeni na powierzchnię. W chwili najsilniejszego wstrząsu, który nastąpił o godz. 8.11 w Zakładach Górniczych Lubin, w strefie niebezpiecznej znajdowało się 20 osób.
Akcja ratunkowa trwała kilka godzin i zakończyła się jeszcze przed godziną 13.00. Według przekazanych informacji 19 górników opuściło zagrożony rejon samodzielnie, a ostatni pracownik, operator maszyny, przebywał w kabinie pojazdu i był stale monitorowany przez ratowników, którzy utrzymywali z nim kontakt do czasu ewakuacji.
Seria wstrząsów i poranny alarm w Lubinie
Do niepokojących zdarzeń doszło w sobotę rano w kopalniach KGHM, kiedy odnotowano serię wstrząsów górotworu. Najmocniejszy z nich był wyraźnie odczuwalny nie tylko w Lubinie i pobliskich miejscowościach, lecz także w punktach oddalonych o kilkadziesiąt kilometrów. To właśnie ten wstrząs uruchomił działania ratownicze w Zakładach Górniczych Lubin.
Skala zjawiska sprawiła, że natychmiast sprawdzano sytuację w rejonie zagrożenia i obecność pracowników. W centrum działań znalazło się 20 osób, które w momencie wstrząsu pracowały pod ziemią. Część z nich mogła wyjść o własnych siłach, ale konieczna była też pomoc ratowników przy bezpiecznym wyprowadzeniu ostatniego górnika.
Ratownicy utrzymywali kontakt z ostatnim pracownikiem
Najtrudniejszym elementem akcji była ewakuacja operatora maszyny, który nie mógł samodzielnie opuścić zagrożonego miejsca. Jak podaje KGHM, ratownicy przez cały czas mieli z nim łączność, co pozwoliło prowadzić działania spokojnie i bez dodatkowego ryzyka. Ostatecznie również on został wyprowadzony na powierzchnię.
Spółka poinformowała, że wszyscy ewakuowani zostali objęci opieką medyczną. Siedem osób przewieziono do szpitala na szczegółowe badania, a pozostałym udzielono pomocy na miejscu. Z przekazanych danych wynika, że życiu i zdrowiu żadnego z poszkodowanych nie zagraża niebezpieczeństwo.
W wyniku wstrząsu siedem osób zostało przewiezionych do szpitala na szczegółowe badania. Pozostałym pracownikom udzielono pomocy na miejscu. Życiu i zdrowiu żadnego z poszkodowanych nie zagraża niebezpieczeństwo.
biuro prasowe KGHM
Akcja zakończona przed południem
Przed godziną 13.00 w Zakładach Górniczych Lubin oficjalnie zakończono działania ratunkowe. Według najnowszych informacji wszyscy górnicy, którzy w chwili wstrząsu znajdowali się w strefie zagrożenia, są bezpieczni, pozostają pod opieką lekarzy, a ich stan określono jako dobry.
To oznacza, że najważniejszy cel akcji został osiągnięty: nikt nie pozostał w podziemnym rejonie zagrożenia, a sytuację udało się opanować bez tragedii. Wstępne ustalenia dotyczące przyczyn zdarzenia mają być teraz podstawą do dalszych analiz prowadzonych przez spółkę.
Dlaczego to ważne dla mieszkańców regionu
Wydarzenia w kopalniach KGHM mają bezpośrednie znaczenie dla lokalnej społeczności, bo dotyczą bezpieczeństwa pracowników oraz poczucia stabilności w całym regionie. Silny wstrząs był odczuwalny także poza Lubinem, dlatego mieszkańcy mogli z niepokojem śledzić komunikaty o przebiegu akcji i stanie górników.
Takie sytuacje przypominają, jak ważne są sprawne procedury ratownicze, szybka komunikacja i natychmiastowa reakcja służb. W regionie, w którym górnictwo odgrywa istotną rolę, każda informacja o bezpieczeństwie załogi ma duże znaczenie nie tylko dla rodzin pracowników, ale też dla całej społeczności.
Co dalej po zakończeniu akcji
Po zakończeniu ewakuacji i zabezpieczeniu wszystkich osób pod opieką medyczną kolejnym krokiem będą zapewne szczegółowe ustalenia dotyczące samego wstrząsu. Na ten moment najważniejsza pozostaje jednak informacja, że wszyscy górnicy zostali uratowani i nie ma zagrożenia dla ich życia ani zdrowia.
Informacje przekazał KGHM Polska Miedź.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!