Prokuratura bada śmierć 25-letniego górnika w Polkowice-Sieroszowice. Śledztwo w sprawie BHP
Prokuratura Rejonowa w Lubinie prowadzi postępowanie w sprawie śmierci 25-letniego górnika, do której doszło 14 lipca w kopalni Polkowice-Sieroszowice. Mężczyzna zmarł po przepracowanej zmianie, na terenie szybu SG. Choć wstępne ustalenia wskazują na zgon z przyczyn naturalnych, śledczy sprawdzają, czy nie doszło do niedopełnienia obowiązków BHP.
Okoliczności śmierci górnika
Do tragedii doszło w godzinach porannych 14 lipca. Górnik zmarł po zakończeniu zmiany, na szybie SG w kopalni Polkowice-Sieroszowice. Mężczyzna miał 25 lat. Na miejscu pracowały służby, a okoliczności zdarzenia zostały objęte postępowaniem prokuratorskim.
Biuro prasowe KGHM potwierdziło śmierć pracownika i złożyło kondolencje jego rodzinie. Firma zapewniła, że współpracuje z organami prowadzącymi czynności wyjaśniające.
Postępowanie w sprawie BHP
Prokuratura Rejonowa w Lubinie wszczęła postępowanie dotyczące niedopełnienia obowiązków w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy. Jak przekazała Liliana Łukasiewicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Legnicy, celem śledztwa jest ustalenie, czy doszło do narażenia pracownika na niebezpieczeństwo, co kwalifikowane jest z art. 220 Kodeksu karnego.
Za to przestępstwo grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności. Śledczy sprawdzają, czy w związku ze śmiercią górnika nie doszło do zaniedbań ze strony osób odpowiedzialnych za bezpieczeństwo pracy.
Dowody i sekcja zwłok
W ramach postępowania prokuratura wystąpiła o raporty do Okręgowego Urzędu Górniczego, Państwowej Inspekcji Pracy oraz KGHM. Materiały te mają pomóc w ustaleniu pełnych okoliczności zdarzenia i ewentualnych uchybień.
W piątek w Zakładzie Medycyny Sądowej we Wrocławiu przeprowadzona zostanie sekcja zwłok 25-latka. Dopiero po jej wynikach prokuratura podejmie decyzję w sprawie ewentualnych zarzutów dla konkretnych osób.
Dlaczego to ważne dla Lubina?
Śmierć młodego górnika w jednej z największych kopalni regionu poruszyła lokalną społeczność. To przypomnienie, jak ważne są procedury bezpieczeństwa w zakładach pracy, zwłaszcza w branży górniczej, która od lat jest fundamentem gospodarki Zagłębia Miedziowego. Mieszkańcy Lubina i okolic oczekują rzetelnego wyjaśnienia sprawy i wyciągnięcia konsekwencji, jeśli potwierdzą się jakiekolwiek nieprawidłowości.
Co dalej?
Najbliższe tygodnie przyniosą kluczowe ustalenia – wyniki sekcji zwłok oraz analiza raportów z nadzoru górniczego i inspekcji pracy. Od tych materiałów zależeć będzie, czy w sprawie pojawią się zarzuty karne. Prokuratura zapowiada, że nie będzie zwlekać z decyzjami.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!