Wtorek, 21 lipca 2026
Imieniny: Daniel, Andrzej, Wawrzyniec

Emilia Galińska wraca do KGHM Zagłębia Lubin. „To jak powrót do domu”

Reklamuj sie w tym artykule

Emilia Galińska po 3 latach spędzonych za granicą ponownie założy koszulkę KGHM Zagłębia Lubin. Rozgrywająca wraca do klubu, z którym świętowała największe sukcesy kariery, i nie ukrywa, że decyzja o powrocie miała dla niej wymiar nie tylko sportowy, ale też osobisty.

W rozmowie podkreśla, że szybko poczuła, iż to właśnie w Lubinie chce rozpocząć kolejny etap swojej kariery. Ważne były dla niej zarówno znajome środowisko, jak i przekonanie, że drużyna ma przed sobą ambitne cele także w Europie.

Decyzja, która zapadła szybko

Galińska przyznała, że zanim pojawiła się oferta z KGHM Zagłębia, długo rozważała różne warianty. Myślała zarówno o pozostaniu poza Polską, jak i o powrocie do kraju, ale dopiero rozmowy z lubińskim klubem uporządkowały jej plany. Po spotkaniu z prezesem i rozpoczęciu negocjacji kontraktowych nie miała już większych wątpliwości.

Zawodniczka zwróciła uwagę, że Zagłębie zawsze było dla niej miejscem wyjątkowym. Podkreśliła sentyment do klubu, a także to, że wcześniej czuła się w nim bardzo dobrze. W jej ocenie powrót nie jest przypadkowy, lecz wynika z dopasowania sportowego, atmosfery i zaufania do organizacji.

Powrót do Zagłębia jest dla mnie jak powrót do domu.

Emilia Galińska

Bilans sukcesów i niedokończone cele

W pierwszym okresie gry w Lubinie Galińska spędziła 4 sezony. W tym czasie KGHM Zagłębie sięgało po mistrzostwo Polski 3 razy oraz 3 razy zdobywało Puchar Polski. Sama zawodniczka uważa jednak, że w tym projekcie wciąż jest przestrzeń do zrobienia czegoś więcej, zwłaszcza na arenie międzynarodowej.

Najmocniej w pamięci zapisał jej się ostatni sezon przed odejściem, zakończony potrójną koroną. Jak przyznała, był to dla niej wyjątkowy moment również dlatego, że już wtedy wiedziała, iż po rozgrywkach opuści klub. To doświadczenie do dziś pozostaje dla niej jednym z najważniejszych wspomnień z Lubina.

Nowa odsłona współpracy ma – w ocenie zawodniczki – wykraczać poza krajowe rozgrywki. Galińska otwarcie mówi o ambicji, by Zagłębie było nie tylko dominatorem w Polsce, ale też zespołem zdolnym do rywalizacji z mocnymi markami w Europie.

Rumunia jako szkoła charakteru i mentalności

Ostatnie 3 lata spędzone w rumuńskiej lidze były dla Galińskiej okresem dużej intensywności. Z jej relacji wynika, że nie wszystko układało się łatwo, ale właśnie trudniejsze momenty okazały się najbardziej rozwijające. Pomogły jej lepiej poznać samą siebie, wyznaczyć priorytety i zbudować większą odporność psychiczną.

Duże znaczenie miało także codzienne trenowanie i rywalizacja z zawodniczkami należącymi do europejskiej oraz światowej czołówki. Rozgrywająca podkreśla jednak, że piłka ręczna to nie tylko przygotowanie fizyczne. W jej przypadku równie ważny był rozwój mentalny, a także zrozumienie, jak istotne są relacje w zespole i ludzie tworzący otoczenie drużyny.

Galińska zaznacza, że po zagranicznym etapie kariery lepiej wie, czego potrzebuje, by grać na najwyższym poziomie. Chce też czerpać z handballu radość, a nie ograniczać się wyłącznie do walki o przetrwanie w wymagającym środowisku.

Stabilny klub, znane twarze i wsparcie kibiców

W ocenie zawodniczki Zagłębie nie zatrzymało się w miejscu podczas jej nieobecności. Przez cały ten czas obserwowała zespół i z uznaniem patrzyła na jego stabilność oraz kolejne trofea. Zauważyła też, że klub potrafi konsekwentnie budować skład i utrzymywać wysoki poziom atmosfery w drużynie.

Istotnym argumentem przy powrocie okazały się również relacje. Galińska mówi, że wraca do zespołu, w którym wciąż spotyka znajome twarze, a także osoby, które darzy dużą sympatią. Podobne znaczenie miało dla niej wsparcie kibiców – nawet podczas pobytu za granicą otrzymywała od nich wiadomości, co odebrała jako dowód wyjątkowej więzi z lokalną społecznością.

Przed nowym sezonem rozgrywająca nie chce składać wielkich deklaracji, ale zapewnia, że zamierza dać drużynie wszystko, co najlepsze. Liczy na dobre miesiące, dużo emocji i wspólne chwile z trybunami hali RCS.

Dlaczego ten powrót ma znaczenie dla Lubina

Powrót Emilii Galińskiej jest ważny nie tylko dla samego KGHM Zagłębia Lubin, ale także dla mieszkańców, którzy od lat żyją sukcesami tej drużyny. To klub mocno zakorzeniony w lokalnej tożsamości sportowej, a transfer zawodniczki z taką historią wzmacnia poczucie ciągłości, ambicji i wysokich oczekiwań wobec nowego sezonu.

Dla kibiców to również sygnał, że zespół nadal chce budować siłę na bazie doświadczenia, dobrego klimatu i sportowych celów wykraczających poza krajowe podwórko. W praktyce oznacza to więcej emocji w hali RCS i kolejną okazję do śledzenia walki o trofea.

Nowy rozdział już się zaczyna

Galińska wraca do Lubina z większym bagażem doświadczeń niż przy wyjeździe w 2023 roku. Ma za sobą lata gry za granicą, ale też silne poczucie, że w Zagłębiu znajduje odpowiednie środowisko do dalszego rozwoju. Sama nie wyklucza, że nadchodzące miesiące przyniosą kolejne ważne sportowe momenty.

Dla klubu to transfer o dużym znaczeniu wizerunkowym i sportowym. Dla samej zawodniczki – powrót do miejsca, które traktuje jak dom. A dla kibiców? Zapowiedź sezonu, w którym znów mogą pojawić się wielkie emocje i walka o najwyższe cele.

Informacje przekazało KGHM Zagłębie Lubin.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
KS

Katarzyna Szymanowska

Śledzi sport i aktywność w Lubinie, zapowiada wydarzenia i pokazuje, jak mieszkańcy spędzają czas po pracy.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!