Lubin walczy z komarami i kleszczami. Ostatni w tym sezonie oprysk na 90 hektarach
W drugiej połowie sierpnia Lubin przeprowadzi ostatni w tym roku zabieg ograniczania populacji komarów i kleszczy na terenach zielonych. Akcja obejmie około 90 hektarów miejskich parków, skwerów, terenów nad stawami oraz pasów nadrzecznych. To ważna informacja dla wszystkich, którzy planują spędzać czas na świeżym powietrzu w nadchodzących tygodniach.
Zakres i termin oprysków
Zabiegi zaplanowano w terminie od 14 do 31 sierpnia. Prace będą prowadzone na terenach zielonych, które są najczęściej odwiedzane przez mieszkańców – w parkach, na skwerach, w okolicach stawów oraz wzdłuż rzek. Łącznie opryskami zostanie objętych około 90 hektarów miejskiej zieleni.
Jak przekazała Joanna Dziubek, rzecznik prezydenta Lubina, opryski mają na celu redukcję ryzyka chorób przenoszonych przez ukąszenia owadów. Dzięki temu mieszkańcy będą mogli bezpieczniej korzystać z terenów rekreacyjnych do końca lata.
Metoda i bezpieczeństwo
Za wykonanie zabiegów odpowiada firma Karaś, która użyje atestowanych środków biobójczych. Opryski będą prowadzone metodą drobnej mgły, co pozwala na równomierne pokrycie roślinności przy minimalnym zużyciu preparatu.
Prace będą wykonywane po zmroku, w godzinach wieczornych i nocnych. Taki harmonogram ma kluczowe znaczenie dla ochrony owadów zapylających, takich jak pszczoły czy trzmiele, które w ciągu dnia odwiedzają kwiaty. Dzięki temu zabieg jest bezpieczny dla pożytecznych gatunków, a jednocześnie skutecznie ogranicza uciążliwe komary i kleszcze.
Dlaczego to ważne dla mieszkańców?
Komary i kleszcze to nie tylko uciążliwość, ale przede wszystkim potencjalne zagrożenie zdrowotne. Kleszcze mogą przenosić groźne choroby, a komary skutecznie uprzykrzać wieczorne spacery czy zabawy dzieci na placach zabaw. Regularne opryski to element dbałości o komfort i bezpieczeństwo mieszkańców Lubina.
Dzięki zaplanowanym zabiegom tereny zielone pozostaną przyjazne do końca lata. Mieszkańcy mogą spokojnie planować rodzinne pikniki, spacery z psami czy wieczorne biegi – wiedząc, że miasto podejmuje działania, by ograniczyć obecność uciążliwych owadów.
Co dalej?
To ostatni w tym roku zaplanowany zabieg, dlatego warto wykorzystać pozostałe ciepłe dni na aktywność na świeżym powietrzu. Jeśli jednak jesień okaże się wyjątkowo ciepła, a komary nadal będą dokuczliwe, mieszkańcy mogą liczyć na to, że miasto monitoruje sytuację i w razie potrzeby podejmie kolejne działania.
Na razie jednak – od połowy sierpnia do końca miesiąca – warto zwracać uwagę na komunikaty o opryskach i unikać przebywania na terenach objętych zabiegiem w godzinach wieczornych i nocnych. To standardowa procedura, która zapewnia skuteczność i bezpieczeństwo.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!