Nie wrócił na pokład po skoku do Jeziora Sławskiego. Odnaleziono ciało 57-latka
Chwila, która miała przynieść ulgę w upalny dzień, zakończyła się dramatem. 57-letni mieszkaniec gminy Rudna, wypoczywający nad Jeziorem Sławskim, wskoczył do wody z łodzi motorowej, by się ochłodzić. Na pokład już jednak nie wrócił.
Niedzielne przedpołudnie nad Jeziorem Sławskim
Do zdarzenia doszło w niedzielne przedpołudnie. Z ustaleń policjantów wynika, że na łodzi motorowej były trzy osoby - oprócz 57-latka także dwóch innych mężczyzn. Kiedy ich znajomy po skoku do wody nie wypłynął na powierzchnię, to właśnie oni powiadomili służby i rozpoczęła się walka z czasem.
Na miejsce skierowano liczne siły. Akcję prowadzono zarówno na wodzie, jak i na lądzie, obejmując wyznaczone sektory akwenu oraz przyległe tereny. Służby sprawdzały też miejsca, w których mężczyzna mógł próbować wydostać się na brzeg.
Szeroko zakrojona akcja wielu służb
Poszukiwania miały rozbudowany charakter i od początku obejmowały różne kierunki działań: od przeszukania jeziora, przez kontrolę linii brzegowej, po sprawdzanie infrastruktury turystycznej. W akcję zaangażowano:
- policjantów,
- strażaków z Państwowej Straży Pożarnej oraz Ochotniczej Straży Pożarnej,
- ratowników WOPR,
- Straż Rybacką,
- specjalistyczne grupy ratownictwa wodno-nurkowego.
W kolejnych godzinach i dniach przeszukiwano wskazane obszary akwenu, sprawdzano linię brzegową i wyspy. Analizowano również monitoring oraz weryfikowano informacje w okolicznych ośrodkach wypoczynkowych, licząc, że uda się odnaleźć zaginionego żywego.
We wtorek potwierdzono zakończenie poszukiwań
Akcja trwała również w następnych dniach. Jak poinformował asp. Marek Cieślakowski z Komendy Powiatowej Policji we Wschowie, we wtorek poszukiwania zostały zakończone. Ciało 57-letniego mieszkańca gminy Rudna odnaleziono w Jeziorze Sławskim.
W działania zaangażowanych było bardzo wiele służb i osób, które przez kilka dni prowadziły intensywne poszukiwania.
asp. Marek Cieślakowski, Komenda Powiatowa Policji we Wschowie
Apel służb: ostrożność nawet podczas krótkiej kąpieli
Tragedia nad Jeziorem Sławskim ponownie zwraca uwagę na ryzyko, jakie może nieść pozornie prosty gest - skok do wody w upał. Ratownicy i policjanci przypominają o podstawowych zasadach bezpieczeństwa, które w sezonie letnim mogą decydować o życiu. Wśród najczęściej powtarzanych zaleceń są:
- niewchodzenie do wody po spożyciu alkoholu,
- unikanie skoków do wody po długim przebywaniu na słońcu,
- niewykonywanie skoków do nieznanych akwenów i nieprzecenianie swoich umiejętności pływackich.
W czasie upałów nad wodę przyjeżdżają tysiące osób, a jeziora i plaże szybko się zapełniają. Służby podkreślają, że nawet spokojny akwen potrafi zaskoczyć, a gwałtowne schłodzenie rozgrzanego organizmu może doprowadzić do nagłego zagrożenia. Tym razem finał poszukiwań okazał się tragiczny.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!