Nocne „bąki” na Osieku zakończone uderzeniem w rondo. Policja: zgłaszajcie od razu
Głośne silniki, pisk opon i ślady na jezdni – mieszkańcy Osieka od dawna mówią o nocnych popisach kierowcy, który ma wybierać rondo przy garażach jako miejsce do ryzykownej zabawy. Tym razem sprawa przestała być tylko uciążliwością: w nocy z poniedziałku na wtorek auto miało uderzyć w rondo, pozostawiając widoczne uszkodzenia infrastruktury.
Do redakcji napisał Czytelnik, który opisał powtarzające się sytuacje i wskazał konkretną godzinę zdarzenia. Według relacji, o 2.50 samochód BMW cabrio, podczas wykonywania niebezpiecznych manewrów, uderzył w elementy ronda na Osieku przy garażach. Po otrzymaniu informacji pojechaliśmy na miejsce – na rondzie rzeczywiście widać ślady uszkodzeń.
Co wydarzyło się w nocy z poniedziałku na wtorek
Z przekazanej nam relacji wynikało, że kierowca miał kręcić tzw. „bąki” i „palić gumę”. To zachowania, które mogą doprowadzić do utraty panowania nad pojazdem, a w efekcie – do kolizji lub zniszczenia infrastruktury drogowej. W tym przypadku mieszkańcy wiążą zdarzenie z BMW cabrio, które ma pojawiać się w tym rejonie nocami.
O sprawę zapytaliśmy Komendę Powiatową Policji w Lubinie. Funkcjonariusze potwierdzają, że sprawdzili nagrania z monitoringu, ale jednocześnie wskazują na kluczowy problem: w noc zdarzenia nie było telefonu na numer alarmowy ani formalnego powiadomienia służb, które uruchomiłoby interwencję na miejscu.
„Sprawdziliśmy monitoring i rzeczywiście widać samochód, który wykonuje tam niebezpieczne manewry. Nie ma jednak zarejestrowanej interwencji ani zgłoszenia, w związku z którym policjanci podejmowaliby działania na miejscu.”
mł. asp. Renata Ślęk, oficer prasowy KPP w Lubinie
Policja: problem jest znany, patrole są kierowane w rejon ronda
Jak podkreśla mł. asp. Renata Ślęk, brak zgłoszenia nie oznacza, że policja nie wie o sprawie. Do komendy mają docierać sygnały o podobnych zachowaniach, a rejon ronda ma być sprawdzany podczas nocnych służb przez patrole prewencji.
„Docierają do nas takie sygnały i reagujemy. Patrole są kierowane w to miejsce. Funkcjonariusze z prewencji znają tę sytuację i podczas nocnych służb sprawdzają ten rejon.”
mł. asp. Renata Ślęk, oficer prasowy KPP w Lubinie
Policjanci zwracają uwagę na jeszcze jeden powtarzający się schemat: mieszkańcy często informują o niebezpiecznych przejazdach w internecie lub przekazują je mediom, ale nie kontaktują się bezpośrednio ze służbami. A to zgłoszenie – jak podkreśla komenda – daje największą szansę na szybką reakcję.
„Często jest tak, że ludzie najpierw dzwonią do mediów, a nikt nie zgłasza sprawy na policję. Tymczasem najszybszą reakcję możemy podjąć wtedy, gdy otrzymamy zgłoszenie.”
Renata Ślęk, KPP w Lubinie
Niebezpieczne manewry to nie „zabawa”. Przepisy po 30 marca 2026 roku
W związku z sygnałami o nocnych popisach lubińska policja przypomina o konsekwencjach celowego wprowadzania auta w poślizg. Mundurowi wskazują, że „kręcenie bączków” czy „palenie gum” stwarza realne zagrożenie dla innych uczestników ruchu, może kończyć się uszkodzeniem infrastruktury i pojazdów, a w skrajnym scenariuszu – tragedią.
Funkcjonariusze przypominają także o zmianach w prawie: od 30 marca 2026 roku obowiązują przepisy zakazujące m.in. celowego wprowadzania pojazdu w poślizg oraz celowej utraty przyczepności. Za takie wykroczenia kierowcy muszą liczyć się z wysokimi grzywnami oraz utratą prawa jazdy na trzy miesiące.
Policja apeluje, by umiejętności jazdy „sportowej” ćwiczyć wyłącznie w miejscach do tego przeznaczonych – na torach – a nie na drogach publicznych. W przypadku Osieka mieszkańcy liczą przede wszystkim na skuteczne ukrócenie nocnych wybryków, zanim skończą się kolejnymi zniszczeniami lub – co gorsza – wypadkiem.
- Jeśli widzisz niebezpieczne manewry na drodze – zgłoś to od razu służbom, aby możliwa była interwencja na miejscu.
- Nie zakładaj, że „ktoś już zadzwonił” – brak zgłoszeń może oznaczać brak podstaw do natychmiastowego działania.
- Pamiętaj, że od 30 marca 2026 roku za celowy poślizg grożą wysokie grzywny i utrata prawa jazdy na trzy miesiące.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!