Wstrząs w ZG Rudna: operator ładowarki wydostał się z przysypanej maszyny
Chwile grozy w kopalni ZG Rudna. Tuż po godz. 9.20 w zakładach doszło do silnego, samoistnego wstrząsu, po którym masy skalne zasypały maszynę górniczą. W jej wzmocnionej kabinie uwięziony został operator – z mężczyzną udało się nawiązać kontakt, a na miejsce natychmiast ruszyły zastępy ratowników.
Wstrząs o energii „górniczej siódemki”
Jak przekazał KGHM, zdarzenie miało charakter samoistny, a jego energia odpowiadała tzw. górniczej siódemce. Wstrząs wystąpił w Zakładach Górniczych Rudna w rejonie GG-1, na oddziale G-3. Po zgłoszeniu zagrożenia rozpoczęto działania ratownicze, koncentrując się na bezpiecznym dotarciu do przysypanej maszyny.
We wzmocnionej kabinie maszyny górniczej, która została przysypana masami skalnymi, znajduje się operator. Jest z nim kontakt. Aktualnie ratownicy starają się bezpiecznie uwolnić go z maszyny
Artur Newecki, rzecznik prasowy KGHM
W akcji kluczowe było jednoczesne utrzymanie łączności z operatorem i stabilizacja miejsca zdarzenia. Ratownicy pracowali tak, by usuwanie rumoszu nie pogorszyło sytuacji w rejonie maszyny i nie zagroziło osobom prowadzącym działania.
Akcja zakończona sukcesem. Są informacje o drugim poszkodowanym
Po godz. 10.30 biuro prasowe KGHM poinformowało, że akcja ratunkowa zakończyła się powodzeniem. Operator ładowarki został bezpiecznie wydostany z kabiny. Według przekazanych informacji jego stan jest dobry, a życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Jednocześnie informujemy, że w w wyniku wstrząsu obrażeń doznała druga osoba 0 operator kotwiarki. Mężczyzna znajduj się pod opieką lekarzy i jest transportowany do szpitala
Artur Newecki, rzecznik prasowy KGHM
W związku ze zdarzeniem zapowiedziano dalsze czynności wyjaśniające. Przyczyny wstrząsu oraz okoliczności, w jakich doszło do przysypania maszyny i obrażeń drugiego pracownika, ma zbadać specjalna komisja.
- Do wstrząsu doszło tuż po godz. 9.20 w ZG Rudna.
- Zdarzenie miało charakter samoistny i energię odpowiadającą tzw. górniczej siódemce.
- Akcja ratunkowa zakończyła się sukcesem po godz. 10.30; operator ładowarki jest w dobrym stanie, a operator kotwiarki trafi pod opiekę szpitala.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!