Sześć zespołów i deszcz nad głowami: Alternatywa w Centrum połączona z Młody Rock w Centrum
Parasol w jednej ręce, kubek z ciepłą herbatą w drugiej i wzrok utkwiony w scenie - tak wyglądał dziś wieczór na terenach przy budynku Centrum Działań Twórczych. Pogoda była kapryśna, deszcz wracał falami, ale miłośnicy rocka i alternatywy nie dali się przepędzić. Zgodnie z planem publiczność usłyszała sześć lokalnych kapel, a plener przed CDT zamienił się w małe święto gitarowych brzmień.
Trzecia odsłona „Alternatywy w Centrum” z nowym pomysłem
Dzisiejszy koncert był trzecią odsłoną wydarzenia „Alternatywa w Centrum”. Tym razem organizatorzy postawili na formułę, której wcześniej nie było - po raz pierwszy połączono „Alternatywę” z ubiegłorocznym projektem „Młody Rock w Centrum”. Efekt? Na jednej scenie spotkały się zespoły z różnych stron lokalnej sceny: zarówno młodzi, dopiero rozpędzający się muzycy, jak i formacje z większym koncertowym doświadczeniem.
W zeszłym roku zrobiliśmy pierwszy raz Młody Rock w Centrum, czyli też zespoły alternatywne, ale takie młode, początkujące. To był wielki sukces, więc w tym roku postanowiliśmy zadziałać międzypokoleniowo i połączyć te dwa wydarzenia, więc będzie bardzo alternatywnie i bardzo wielopokoleniowo
Anna Adamus-Krawczyk, Centrum Działań Twórczych
W zapowiedziach podkreślano, że kluczowa jest integracja środowiska: w jednym miejscu i w jednym czasie, bez względu na metrykę, modne etykietki czy sceniczne staże. Deszcz tylko dodał temu obrazkowi charakteru - pod sceną było widać, że liczy się przede wszystkim wspólne przeżywanie koncertów.
Muzyczny maraton: od indie rocka po punk, reggae i ska
Program ułożono jak przegląd różnych odcieni gitarowej alternatywy. Wieczór otworzył Miracle Rats, zespół poruszający się w rejonach indie rocka z domieszką midwest emo. Później scenę przejęli Lazy Snails z Lubina, inspirujący się polskim rockiem lat 80., ale podający te wpływy w nowocześniejszej, energetycznej wersji.
Kolejnym przystankiem był HAOS - lubińska ekipa znana z łączenia rocka, punku i współczesnych alternatywnych brzmień. Następnie publiczność usłyszała Innocent Spell z Polkowic, z setem krążącym między shoegaze’em, indie rockiem i szeroko rozumianą alternatywą.
- Miracle Rats - indie rock i elementy midwest emo
- Lazy Snails (Lubin) - inspiracje polskim rockiem lat 80. w nowej energii
- HAOS (Lubin) - mieszanka rocka, punku i nowoczesnej alternatywy
- Innocent Spell (Polkowice) - shoegaze, indie rock i alternatywa
- NervoKaina (Lubin) - powrót w oryginalnym składzie z czasów debiutu
- Bałagan - punk rock, reggae i ska; żywiołowy finał
Jednym z najmocniej wyczekiwanych momentów był powrót NervoKainy. Lubińska formacja zagrała w oryginalnym składzie z okresu nagrywania debiutu „Musimy sprawdzić czy jesteś człowiekiem”, wydanego w 2014 roku. Dla części publiczności była to okazja, by znów usłyszeć zespół w konfiguracji, którą wielu kojarzy z początkiem ich historii.
Finał należał do Bałaganu - grupy, która od kilku lat konsekwentnie umacnia swoją pozycję na lokalnej scenie. W ich repertuarze spotykają się punk rock, reggae i ska, a koncerty słyną z intensywnej, gęstej od energii atmosfery. W składzie zespołu gra również Krzysztof Janiszewski, pomysłodawca całego przedsięwzięcia.
Pomysł na scenę, która łączy ludzi
Jak podkreślano, od początku chodziło o stworzenie wydarzenia, które nie będzie tylko jednorazowym koncertem, ale platformą spotkania dla lokalnego środowiska muzycznego. Krzysztof Janiszewski, na co dzień instruktor gry na saksofonie w Centrum Działań Twórczych, miał inicjować działania właśnie w tym kierunku - by pokazać, jak różnorodna jest lubińska alternatywa i zachęcić muzyków do wspólnego grania oraz prezentowania się publiczności.
Marzyło mu się, żeby pokazać i zaangażować do działania lubińską scenę alternatywną. Stąd właśnie koncert Alternatywa w Centrum
Anna Adamus-Krawczyk, Centrum Działań Twórczych
Choć aura nie sprzyjała plenerom, pod sceną nie brakowało słuchaczy, którzy zostali do końca, przestawiając się na tryb „zabawy w deszczu”. Dzisiejsza edycja pokazała też, że połączenie „Alternatywy w Centrum” i „Młody Rock w Centrum” ma sens: różne pokolenia muzyków i różne style mogą spotkać się na jednej scenie - a publiczność chętnie przyjmuje tę różnorodność.
Fot. Tomasz Folta
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!