Pożar odebrał im dom. Ojciec i syn z Buszkowic proszą o pomoc w odbudowie
W jednej chwili stracili dom, bezpieczeństwo i miejsce, do którego mieli wracać każdego dnia. Pożar w Buszkowicach w gminie Ścinawa sprawił, że pan Mariusz i jego 13-letni syn Karol zostali bez własnego dachu nad głową.
Ogień zniszczył dom w Buszkowicach
Pożar objął poddasze domu jednorodzinnego, w którym mieszkała rodzina. Ogień doprowadził do spalenia tej części budynku, a akcja gaśnicza trwała niemal pięć godzin. Na miejscu pracowało osiem zastępów straży pożarnej.
Skutki zdarzenia okazały się bardzo poważne. Budynek wymaga teraz nie tylko wymiany dachu, ale też gruntownego remontu wnętrza. Według wstępnych szacunków straty sięgają około 500 000 złotych.
Pan Mariusz chce odbudować dom dla syna
Po tragedii ojciec rozpoczął walkę o przywrócenie domu do stanu, który pozwoli rodzinie wrócić do normalnego życia. Sam pozostał na miejscu, by zabezpieczać to, co udało się ocalić, natomiast Karol znalazł schronienie u brata pana Mariusza.
Jeszcze do niedawna nasz dom był miejscem, do którego każdego dnia wracaliśmy z poczuciem spokoju. Dziś to miejsce nosi ślady pożaru, który w jednej chwili zmienił nasze życie (…) Niestety, mimo moich starań ogień wyrządził ogromne szkody. Dach naszego domu wymaga wymiany, a wnętrze zostało poważnie zniszczone i wymaga remontu. Wstępnie oszacowano, że straty spowodowane przez pożar sięgają około 500 000 złotych, co najlepiej obrazuje skalę zniszczeń, z jakimi przyszło nam się zmierzyć. Najtrudniejsze jest to, że mój syn nie może dziś wrócić do swojego domu. Schronienie znalazł u mojego brata, podczas gdy ja zostałem na miejscu, by zabezpieczać to, co udało się ocalić, i rozpocząć walkę o odbudowę naszego domu. Zrobię wszystko, aby jak najszybciej przywrócić temu miejscu funkcjonalność i stworzyć Karolowi możliwość powrotu do jego własnego pokoju, do codzienności, która została nam odebrana. Wiem, że czeka mnie długa droga, ale nie zamierzam się poddać
pan Mariusz
Aby sfinansować naprawę, rodzina uruchomiła internetową zbiórkę. W opisie pan Mariusz podkreśla, że każda wpłata ma znaczenie, nawet ta najmniejsza, bo zbliża ich do odbudowy domu i powrotu do codzienności.
Szkoła Karola też apeluje o wsparcie
Do pomocy włączył się także Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy, do którego uczęszcza Karol. Placówka zwróciła się do społeczności szkolnej i wszystkich ludzi dobrej woli z prośbą o wsparcie zbiórki.
Serdecznie prosimy społeczność szkolną – uczniów, rodziców, nauczycieli, pracowników szkoły oraz wszystkich ludzi dobrej woli – o włączenie się do zbiórki na rzecz rodziny Karola. Każda, nawet najmniejsza wpłata, ma ogromne znaczenie i przybliża ich do odbudowy domu oraz powrotu do normalnego życia
Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy
Pomoc można przekazać za pośrednictwem strony szczytnycel.pl. Rodzina liczy nie tylko na wsparcie finansowe, ale też na gesty solidarności i dobre słowo, które pomagają przetrwać czas po tak dużym wstrząsie.
Dlaczego ta sprawa jest ważna dla mieszkańców
To zdarzenie pokazuje, jak szybko jeden pożar może odebrać rodzinie poczucie stabilizacji i postawić ją przed koniecznością zaczynania od zera. Dla lokalnej społeczności to także przypomnienie, że w obliczu tragedii liczy się szybka reakcja, sąsiedzka pomoc i realne wsparcie dla osób, które same nie poradzą sobie z tak dużym kosztem odbudowy.
Sprawa pana Mariusza i Karola pokazuje również, jak ważna bywa współpraca mieszkańców, szkoły i osób gotowych do pomocy. Dzięki temu szansa na powrót ojca i syna do własnego domu staje się większa.
Co dalej
Najbliższe tygodnie będą dla rodziny czasem organizowania środków i planowania remontu. Jeśli zbiórka przyniesie oczekiwany efekt, pan Mariusz będzie mógł rozpocząć odbudowę domu i przygotować miejsce, do którego Karol wróci z domu brata.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!