Poniedziałek, 15 czerwca 2026
Imieniny: Wit, Jolanta, Bernard

Szóste z rzędu złoto Zagłębia Lubin. Bożena Karkut: „Każdy tytuł ma inny smak”

Gdy w Lubinie robi się głośno, a hala zaczyna żyć jednym rytmem, zwykle oznacza to, że KGHM Zagłębie Lubin znów jest na ostatniej prostej po kolejne trofeum. Ten sezon zakończył się dla „Miedziowych” tak, jak przyzwyczaiły kibiców w ostatnich latach: mistrzostwem Polski. To szóste z rzędu mistrzostwo Polski, siódme w historii klubu. A do tego - drugi rok z rzędu - pełna „potrójna korona”, czyli także Puchar i Superpuchar Polski.

Za liczbami stoi jednak intensywny, długi sezon. O tym, dlaczego ten tytuł nie przyszedł „z rozpędu”, co zmienia europejska rywalizacja i jak wyglądało granie pod presją w cieniu kontuzji, opowiada trenerka mistrzyń Polski, Bożena Karkut.

Dominacja na papierze, ciężka praca w rzeczywistości

KGHM Zagłębie Lubin zamknęło sezon z kolejnym kompletem krajowych sukcesów, ale sztab od początku zakładał, że poprzeczka pójdzie w górę. W sporcie drużynowym nic nie jest dane raz na zawsze - a mistrz jest dla rywali celem, który każdy chce strącić.

Bardzo dziękuję w imieniu całego zespołu, sztabu szkoleniowego oraz Prezesa. Myślę, że wszyscy wspólnie zapracowaliśmy na ten sukces.

Bożena Karkut, trenerka KGHM Zagłębie Lubin

Jak podkreśla szkoleniowiec, na serię składa się kilka elementów: stabilna organizacja klubu, trafione transfery, codzienna praca na treningach i - co w takich sezonach często decyduje - charakter drużyny. Zespół co roku przechodzi też zmiany personalne: do kadry regularnie dołączają dwie lub trzy nowe zawodniczki, które trzeba szybko wprowadzić w system gry. To oznacza naukę automatyzmów w biegu, często przy napiętym kalendarzu.

Europejskie puchary, reprezentacje i kontuzje. „Ten sezon był szczególnie wymagający”

W Lubinie nikt nie ukrywa, że obciążenia rosną, gdy do ligi dochodzą europejskie puchary. Więcej spotkań to nie tylko więcej podróży, ale też większe ryzyko urazów i mniej czasu na regenerację. Dodatkowym wyzwaniem jest fakt, że wiele zawodniczek Zagłębia gra także w reprezentacjach swoich krajów, co wpływa zarówno na formę, jak i na zdrowie.

Każdy tytuł smakuje inaczej. Za każdym stoją inne zawodniczki, inne historie i inne okoliczności.

Bożena Karkut, trenerka KGHM Zagłębie Lubin

W tym sezonie kontuzje mocno odcisnęły się na codziennym funkcjonowaniu drużyny - i były jednym z tematów, które wracały przez wiele tygodni. Jak zaznacza trenerka, w klubie pracowano intensywnie nad ograniczaniem błędów, utrzymaniem koncentracji oraz wzajemnym motywowaniem się. W tym procesie ważną rolę odegrał także Prezes, który prowadził liczne rozmowy z zawodniczkami i sztabem.

  • szóste z rzędu mistrzostwo Polski i siódme w historii klubu
  • druga z rzędu „potrójna korona” (mistrzostwo + Puchar + Superpuchar Polski)
  • wysokie obciążenia: liga, europejskie puchary, występy reprezentacyjne oraz problemy zdrowotne

Rywalizacja z PGE MKS FunFloor Lublin: osiem meczów i jeden margines błędu

Jednym z motywów sezonu była walka z PGE MKS FunFloor Lublin. Emocji nie brakowało, bo w starciach na szczycie czasem o wszystkim decyduje jeden moment - jedna seria błędów, jedna obrona, jeden rzut. Bożena Karkut zwraca uwagę, że w takiej rywalizacji „jeden mecz mógł zmienić bardzo wiele”, a szczególnie mocno w pamięci została marcowa wygrana w Lublinie, która miała pokazać, jaką siłę ma zespół w kluczowym momencie.

Statystyka tej rywalizacji jest jednak jednoznaczna: w tym sezonie Zagłębie i Lublin zagrały ze sobą osiem razy, a drużyna z Lubina wygrała siedem spotkań. To - jak mówi trenerka - powinno zamykać dyskusję o tym, komu należał się tytuł.

Przypomnę tylko, że w tym sezonie graliśmy z Lublinem osiem razy i wygraliśmy siedem spotkań. To mówi samo za siebie.

Bożena Karkut, trenerka KGHM Zagłębie Lubin

Hala, która „niesie”. Moda na piłkę ręczną w Lubinie

Ostatnie spotkanie sezonu z Lublinem ma pozostać jednym z tych, o których kibice opowiadają jeszcze długo po końcowym gwizdku. Dla Lubina to też kolejny dowód, że piłka ręczna stała się tu sportem pierwszego wyboru. Trenerka mówi wprost o „modzie na piłkę ręczną” w mieście, podkreślając, jak ważne jest dla drużyny pełne trybuny i atmosfera, która potrafi pchnąć zespół w najtrudniejszych chwilach.

Zagłębie docenia również kibiców, którzy jeżdżą za drużyną po całej Polsce i Europie, przygotowują oprawy i budują klimat spotkań. Z perspektywy szkoleniowca takie widowiska bywają nerwowe, ale dla dyscypliny i miasta są reklamą.

To była również świetna reklama piłki ręcznej w Lubinie.

Bożena Karkut, trenerka KGHM Zagłębie Lubin

„Nie odbierajmy wartości tym sukcesom”

Choć KGHM Zagłębie Lubin seryjnie zdobywa trofea, w przestrzeni wokół finałów pojawiają się narracje próbujące zmniejszać wagę sukcesów - na przykład przez wskazywanie na problemy kadrowe rywali. Bożena Karkut odpowiada na to, przypominając, że trudności zdrowotne i braki w składzie są elementem sportu, który dotyka wszystkich.

Trenerka zwraca też uwagę na dysproporcję w ocenach: gdy Lublin mierzył się z kłopotami kadrowymi, temat był mocno podbijany, podczas gdy Zagłębie przez cały sezon również grało w warunkach licznych kontuzji, łącząc walkę w lidze z występami w europejskich pucharach. Zespół nie szukał jednak usprawiedliwień - koncentrował się na zadaniu i na wyniku.

Trudności kadrowe są częścią sportu i dotyczą wszystkich zespołów, dlatego warto patrzeć na wyniki przez pryzmat całego sezonu, a nie tylko pojedynczych okoliczności.

Bożena Karkut, trenerka KGHM Zagłębie Lubin

Sezon kończy się kolejnym wpisem w historii klubu: szóste z rzędu mistrzostwo i druga z rzędu potrójna korona. W Lubinie mogą świętować, ale przekaz z ławki jest jasny: każdy tytuł to osobna opowieść - i żaden nie bierze się z przyzwyczajenia.

Źródło: zobacz oryginał
Udostępnij:
KS

Katarzyna Szymanowska

Śledzi sport i aktywność w Lubinie, zapowiada wydarzenia i pokazuje, jak mieszkańcy spędzają czas po pracy.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!